Domowe mydło – to prostsze niż myślisz

Sklepowe półki uginają się od różnego rodzaju przeróżnych mydełek – w płynie, w kostce
i innych fikuśnych kształtach.  Ich wybór często ich wybór onieśmiela niejednego klienta drogerii. A czy kiedyś przyszło Ci do głowy własnoręcznie wykonać domowe mydło?

Myślisz sobie – szalony pomysł? Spokojnie, też tak podchodziliśmy do tego tematu, no bo po co robić coś tak podstawowego i łatwo dostępnego jak zwykłe mydło. Długo żyliśmy
w przekonaniu, że przygotowanie kosmetyków w zaciszu czterech kątów to czynność wysoce czasochłonna, a efekt może w najmniejszym stopniu nie spełnić naszych oczekiwań. Jak bardzo się myliliśmy? Z czasem okazało się, że bardzo.

Pomysł domowych mydełek zrodził się całkiem przypadkiem, w ramach poszukiwań hobby, przy którym my, jaki i nasze latorośle kreatywnie  spędzą czas. W dodatku zbliżały się święta, więc efektem naszej pracy mieliśmy podzielić się z bliskimi.

Pomysł na mydlane szaleństwo

Szukając produktów do naszych mydełek, zaskoczeni byliśmy ilością składników jakie są dostępne do ich produkcji. Podstawą oczywiście jest baza mydlana – i tu wybór był również spory: glicerynowa, z dodatkiem koziego mleka, masła shea czy olejkiem arganowym – każdy może wybrać najlepiej mu odpowiadającą. Barwniki, olejki zapachowe i całe mnóstwo dodatków, jak lawenda, płatki róż czy peelingi, spowodowały u nas paraliż decyzyjny. Suma sumarum zdecydowaliśmy się na gotowy zestaw do przygotowywania mydła. Ku naszemu zaskoczeniu okazał się on być bogaty w składniki. Jego cena? Godnym uwagi jest fakt, że całkiem przystępna, bo na popularnym marketplace było to ok. 40 zł.

Domowe mydełko

Domowa fabryka mydła

A ile trwała produkcja naszych mydełek? Najwięcej czasu zajęło oczekiwanie na paczkę z zamówionym zestawem. 

Czego użyliśmy:

  • baza mydlana pokrojona w kawałki
  • specjalny barwniki do mydeł
  • olejek zapachowy
  • peeling różany
  • susz z lawendy
  • foremki silikonowe
  • miseczka i mieszadełko

Czas proces przygotowania 8 okrągłych mydeł zajął nam ok. 10 minut, w czasie których roztapialiśmy w kuchence mikrofalowej  bazę, a nasze dzieci dodawały barwniki, zapach i suszoną lawendę. Dla bardziej wytrwałych jest również metoda rozpuszczania w kąpieli wodnej. Jednak my jesteśmy znani z naszego lenistwa. Po przelaniu do silikonowej foremki naszej mikstury, zgodnie z zaleceniami producenta mydło „odpoczywało” 30-60 minut

 

Efekt? Przekroczył oczekiwania, a a mydełka zawierają niepowtarzalny składnik – szczyptę miłości naszych dzieci.

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn

Dodaj komentarz